Komendant Główny Policji

Opublikowano: 28-07-2010

komendant001

komendant001.jpgGen. insp. Andrzej Matejuk

Urodzony w 1953 r. Wykształcenie wyższe pedagogiczne. W Policji od 1978 r. Służbę rozpoczął w wydziale dochodzeniowym komisariatu Wrocław – Krzyki.

Przebieg służby na stanowiskach kierowniczych:

– naczelnik wydziału operacyjno-rozpoznawczego komendy rejonowej Wrocław – Psie Pole

– zastępca komendanta komendy Wrocław Psie Pole

– zastępca komendanta rejonowego Policji Wrocław Fabryczna

– komendant rejonowy Policji Wrocław Fabryczna

– komendant miejski Policji we Wrocławiu

– komendant wojewódzki Policji we Wrocławiu

od 6 marca 2008 r. Komendant Główny Policji

1komendant001.jpgPanie Komendancie spotkaliśmy się na meczu piłkarskim, gdzie jest Pan nie tylko kibicem ale i zawodnikiem. To nie lada wysiłek fizyczny.

Na co dzień staram się uczestniczyć w treningach piłkarskich gdyż to podnosi formę i sprawność fizyczną. Ponadto jest to pewnego rodzaju hobby. W naszej pracy potrzebne są takie chwile wytchnienia, po stresującej pracy trzeba jakoś złapać oddech. Poza tym uważam, że stres najlepiej rozładowuje się poprzez wypocenie. Zresztą często uciekam od obowiązków domowych na trening piłkarski.

Ma Pan świetną sylwetkę, oprócz „wypacania tego stresu” czy stosuje Pan jakąś dietę?

Każdy policjant musi być sprawny ponieważ zdaje testy sprawnościowe. Ja jeżeli tylko mogę to się ruszam i to na szczęście wystarcza. Nie stosuję żadnej diety.

A w jakich smakach Pan gustuje?

Moja żona nie ma ze mną pod tym względem problemu ponieważ mi smakuje wszystko co ona przygotuje. Sam nie gotuję, a w kuchni jestem tylko po to by naczynia pozmywać. Nawet jakiś czas temu poprawiłem sobie warunki pracy i kupiłem zmywarkę.

Sezon grillowy mamy w pełni, rozumiem że takie specjały również nie są Panu obce.

Oczywiście chętnie sięgam po karkówkę, kiełbaski i inne smakowite kaski z grilla.

Pana ulubione danie?

Ja wszystko lubię. Trudno byłoby mi się zdecydować na coś konkretnego. Lubię polskie smaki, potrawy z grilla, owoce morza tak więc nie mam problemu gdy gdzieś wyjeżdżam, bo mnie smakuje wszystko.

Coraz częściej dopełnieniem do potraw jest alkohol, czy Pan preferuje jakiś konkretny trunek?

Jeśli już sięgam po alkohol to najchętniej piję coś lekkiego. Na przykład w upalny dzień czy po wysiłku na treningu dobre jest zimne piwo. Oprócz tego, że gasi pragnienie to posiada jeszcze inne dobre właściwości. Jeśli zaś rozmawiamy o doborze alkoholu do potrawy to czasem wybieram lampkę czerwonego czy białego wina. Ale stanowczo preferuje piwo ?

Czy zdarzyła się Panu sytuacja by jakaś kobieta zastosowała wobec Pana zasadę „Przez żołądek do serca”?

Moja żona świetnie gotuje i śmiało mogę powiedzieć, że cały czas stosuje wobec mnie tę zasadę. Niestety inne panie, nie i żałuję.

Żałuje Pan?

Oczywiście, bardzo miło jest być adorowanym!

Proszę nie brać tego na poważnie, żartuję w tej chwili :))))