Małgorzata Piotrowska

Opublikowano: 19-12-2018

Redaktor naczelna Newsgastro, tworząca portal od blisko czterech lat, nadając mu nowy, odświeżony, bardziej poczytny wymiar. Kierownik PR-u i marketingu w Gastro Magic Service – największej w Polsce wypożyczalni sprzętu dla restauracji i hoteli. Osobiście mocno związana z branżą winiarską, dla której przez wiele lat z sukcesami pracowała. Jej ścieżka kariery od najwcześniejszej młodości zawsze była związana z branżą gastronomiczną. A że jest rodowitą Warszawianką od wielu pokoleń – zna „wszystkich” i „wszystko” w stolicy. Nieustannie w ruchu, jest obecna na konkursach, galach, inauguracjach, podsumowaniach. Sukces jest dla niej tożsamy z koniecznością nieustannego rozwoju, umiejętnością obserwacji i dobrą komunikacją. 

Przypomnij, jak długo jesteś redaktorką naczelną Portalu Newsgastro?

To już mój czwarty grudzień tutaj (śmiech)… Dokładnie od trzech i pół roku mam przyjemność prowadzić portal i nie ukrywam, że ta praca sprawia mi wiele satysfakcji. Nie jest to trudne do osiągnięcia, patrząc na wciąż podnoszące się słupki poczytności. Mamy coraz więcej gości, odwiedzających portal oraz osób, obserwujących nas w social media. Newsgastro poddane zostało mocnej przebudowie tak layoutu, jak i stylu zarządzania informacjami. Statystyki są jawnym dowodem na to, że obraliśmy dobry kurs.

Ale statystyki nie byłyby satysfakcjonujące, gdyby nie codzienna, z pewnością niełatwa praca nad tym…

To prawda. Trzeba czujnie obserwować sektor HoReCa i na bieżąco udostępniać informacje o tym, co dzieje się w kraju, w Europie i na świecie. Część newsów jest powszechnie dostępna, jak choćby informacje o największych konkursach. Ale my mamy ambicję poruszać znacznie więcej tematów związanych z branżą. 

W 2018 roku każdego tygodnia publikowany był wywiad z jakąś „osobowością”. Pomysł się spodobał?

Zależy komu! (śmiech). Kiedy biegamy za szefami kuchni, by im się przypominać o konieczności dosłania materiałów – to z pewnością nie są wówczas najszczęśliwsi (śmiech). Mamy rzecz jasna w zespole świadomość, że nasi bohaterowie są ludźmi zajętymi, ale naszą rolą jest im się przypominać. Publikowanie wywiadów z nimi to bowiem bardzo dobry pomysł. Z jednej strony pozwala zaprezentować danego człowieka i miejsce jego pracy. To korzyści dla „osobowości”. Z drugiej jednak strony czytanie o dorobku, osiągnieciach, edukacji, światopoglądzie człowieka, który odnosi sukcesy w polskiej gastronomii jest tak ciekawe, jak i pouczające np. dla młodszego pokolenia. W 2018 roku przeprowadziliśmy i opublikowaliśmy ponad pięćdziesiąt wywiadów! To ogromna dawka wiedzy o realnym backstagu branży i patrząc pod tym kątem – pomysł się sprawdził.

I co przede wszystkim słychać na tym backstagu?

Od oczywistości, jakimi jest powszechnie dostrzegany fakt, że polska gastronomia ma się coraz lepiej na europejskiej scenie. Poprzez uświadomienie, że praca w tej branży to ogromne poświęcenie własnego czasu, a rozwojowi towarzyszy niedosyt czasu spędzanego z najbliższymi. A kończąc na niewygodnych tematach, jak choćby rola kobiet w gastronomii.

To ważny temat dla Ciebie, często do niego wracasz. Ty sama jesteś „kobietą polskiej gastronomii”, jako redaktor naczelna Newsgastro i jako „twarz” największej w kraju wypożyczalni sprzętu gastronomicznego Gastro Magic Service.

Weź proszę tę „twarz” w cudzysłów, bo jeszcze ktoś pomyśli, że naprawdę tak się postrzegam (śmiech). Nie wiem, jak mam samą siebie uplasować w tym gronie. Rzeczywiście z branżą jestem związana przez całe swoje zawodowe życie. Czuję się doskonale w środowisku winiarzy, gdzie zapuściłam korzenie i mocno się rozwinęłam – a to już w człowieku zostaje. Prowadziłam swój gastro biznes, reprezentowałam szanowane marki HoReCa. Od kilku lat jestem rzeczywiście związana z Gastro Magic i m.in. dzięki temu jestem obecna na większości branżowych wydarzeń. Wszędzie tam poznaję fantastycznych ludzi, a prowadząc Newsgastro mogę o nich pisać. Sprawia mi to wielką przyjemność.

Gastro Magic i Newsgastro coś łączy?

Ja! (śmiech). Gastro Magic Service oraz siostrzane marki: 123gastro, komis Gastro Magic, Ice Gastro są najważniejszymi partnerami portalu, dlatego w ramach współpracy staramy się przybliżać je naszym czytelnikom. Prawda jest taka, że branża gastronomiczna w Polsce to szczelnie zamknięty świat, gdzie większość ludzi się zna od lat. Nietrudno do niego wejść – wystarczy raz czy drugi stanąć w szranki w konkursie kulinarnym czy wystawić partnerskie stoisko podczas eventu. Mogę śmiało powiedzieć, że niewiele jest u nas dysonansów. A jeśli się z jakiejś okazji pojawiają, za chwilę emocje opadają, bo i tak wszyscy spotykamy się przy tak zwanym jednym stole. Najlepiej wypożyczonym od nas! (śmiech). 

Wróćmy do dyskryminacji kobiet w branży gastronomicznej. Piszesz o innych, ale czy sama jej doświadczyłaś? Często bywasz na galach, balach i rautach. Zawsze uśmiechnięta, zawsze w doborowym towarzystwie partnerów biznesowych. To musi budzić zawiść…

Ej… nie wiem, czy musi, ale rzeczywiście czasami spotykam się z opinią, że ja wiecznie imprezuję. I jest to mówione w kontekście tak zwanej „dobrej zabawy”. Nie twierdzę, że jakoś szczególnie cierpię, mogąc spotkać się ze znajomymi z branży przy naprawdę przyzwoicie zastawionym stole i z kieliszkiem wybornego wina. Gorzej, jeśli człowiek sobie uświadomi, że takie okazje są codziennością i mają miejsce na przykład 3-4 w tygodniu. A przecież mam kierownicze stanowisko w Gastro Magic, jestem naczelną w Newsgastro i tak naprawdę jestem zaangażowana w wiele innych, mniej oficjalnych projektów. Nie pamiętam dnia, bym pracowała tylko osiem godzin. Nie pamiętam weekendu, który w całości spędziłabym na nic nie robieniu… Nie jestem szefową kuchni, ale na płaszczyźnie poświęcania czasu pracy, dzielę ich los. Na szczęście tylko kilka razy zdarzyło mi się, że ktoś nie zrozumiał, jak wymagające jest to zadanie. I mam to szczęście, że nie jestem dyskryminowana ze względu na płeć. Moi mocodawcy mi ufają, bo przyglądają się efektom pracy. 

Musisz bywać na tych eventach? Nie ukrywam, że samo obserwowanie Twojego tempa pracy budzi we mnie lekką zadyszkę…

Muszę. Gastro Magic wspiera większość tych wydarzeń jako partner. Trzeba zatem dopilnować ich realizacji osobiście. To nie koniec. Na eventach pojawiają się decydenci, z którymi szukam przecież kontaktu, by i GM i Newsgastro mogły funkcjonować. Nie znajdę ich w biurach. Szefowie kuchni, managerowie, dyrektorzy rzadko miewają czas w normalny dzień na pogaduszki o ewentualnej współpracy. Prowadzimy biznesowe rozmowy zatem między innymi podczas konkursów czy na galach. Nie jestem odosobniona. Tak działa ta branża.

Skąd wiesz, jak się poruszać w tych kuluarach? Jak się przygotowałaś do zawodu?

Jak mówiłam – od zawsze pracuję w gastronomii. Zaczynałam jako kelnerka, potem barmanka, dziś jestem tutaj. Pomaga mi zmysł obserwacji, ale też komunikatywność. Takie marki, jak Gastro Magic i Newsgastro muszą być zawsze ramię w ramię z partnerami, a nawet ich lekko wyprzedzać. Trzeba zatem czujnie przyglądać się światowym trendom, bo wiadomo, że już za chwilkę trafią do nas. I musimy być gotowi. Można zatem powiedzieć, że w mojej pracy nigdy nie przestaję się uczyć. Każda rozmowa z człowiekiem, który wrócił np. z zagranicznego stażu jest dla mnie, dla firmy cenną cegiełką. Każda, nawet najbardziej nieśmiała informacja o planowanym otwarciu kolejnej restauracji – jest dla nas kluczowym wyznacznikiem kolejnych zadań. Ba! My musimy reagować na zmiany personalne w strukturach organizacyjnych większości firm czy hoteli. Skąd wiem, co robić? Po wynikach! (śmiech). Jak są słabe – to jasny sygnał, że coś robię źle. Okrutne, ale najbardziej miarodajne. 

Masz w ogóle czas dla siebie? Co robisz w wolnych chwilach?

Z reguły maluję się i czeszę, by wyjść na kolejne spotkanie… Miało zabrzmieć lekko sarkastycznie, ale kiedy się tak chwilę zastanowię to w rzeczywistości nie mam za dużo wolnego czasu. Obsługuję social media, a więc „jestem w pracy”, nawet, kiedy uda mi się wyrwać do kina. No taka branża, kto tu pracuje – ten wie. 

A jakie masz zawodowe plany? 

Stawiam na rozwój. Swój i marek, które reprezentuję. Regularnie chodzę na szkolenia branżowe i nie ustaję w pracy nad pozyskaniem kolejnych partnerów. Mam plan trzymać się tego, bo widzę, że przynosi dobre rezultaty.

Czego Ci życzyć na Nowy Rok?

Spokojnego urlopu, podczas którego zbiorę siły na nowe wyzwania.

Spokojnego urlopu zatem i wielu nowych partnerów biznesowych!

Natomiast ja pragnę wszystkim serdecznie podziękować za wspieranie swoją obecnością portalu Newsgastro. Pracujemy dla Was i cieszy nas Wasza atencja. Życzę wspaniałego czasu, spędzonego w najbardziej ulubiony sposób. Dużo uśmiechu w święta! A w Nowym Roku – pomyślności w realizowaniu zadań, zamierzeń, planów i marzeń!