Mo-j zaskakuje

Opublikowano: 01-06-2010

VIPY

monika_dla_dagnez_01.jpgMonika Sylwia Jarosińska (ur. 28 maja 1974 w Będzinie) – polska aktorka i piosenkarka.

W 1995 r. ukończyła Studium Aktorskie "Lart-Studio" w Krakowie. Następnie uczyła się w łódzkiej PWSFTviT na Wydziale Aktorskim, który ukończyła w 1999 r.

Wraz z Zenonem Boczarą nagrała singel "First kiss", który podczas polskich eliminacji do Eurowizji 2005 zajął drugie miejsce.

Ma za sobą występy w Teatrze Ochota.

Filmografia:  2010: Pierwsza miłość jako Andrea Otręba-Sawicka, słaba piosenkarka która uczestniczy w programie muzycznym

  2007: Dwie strony medalu jako Asia Zalewska, żona Adama

  2005: Pitbull

  2004: Tajemnica kwiatu paproci

  2004: Park tysiąca westchnień jako Nimfomanka

  2003: Show jako Dziewczyna Romana

  2003: Siedem przystanków na drodze do raju jako Monika

2003: Tak czy nie? jako Izabela Laskoska 

2003: Zaginiona jako Prostytutka na ulicy 

2002: To nie ja (Non sono io) jako Kelnerka 

2002-2009: Samo Życie jako Jolanta Pastusiak 

2002: Dzień świra jako Dziewczyna w reklamie  

2001: Quo vadis jako Niewolnica Winicjusza 

2000: M jak miłość jako Jagoda 

2000: Sukces jako Pani Basia 

2000-2001: Miasteczko jako Urzędniczka bankowa 

2000-2006: Plebania jako Ekspedientka w butiku Gracja

mo-jo.jpgPamiętasz kiedy pierwszy raz pomyślałaś, że chcesz zostać aktorką?

Miałam 10 lat i mama zapisała mnie do kółka baletowego w Katowicach. Potem śpiewałam w chórkach dziecięcych śląskich. Później jak byłam w liceum to śpiewałam w chórze w Piekarach Śląskich, uprawiałam akrobatykę wyczynowo-sportową zatem tych artystycznych tematów było dużo. Najfajniejsze było to, że te tematy przychodziły spontanicznie i bardzo lubiłam to co robiłam. Nigdy moja mama nie wywierała na mnie presji, że muszę być tancerką czy piosenkarką. Jedyne o co mam do niej żal, to że nie zapisała mnie do szkoły muzycznej. To jest mój kompleks, że nie gram na żadnym instrumencie. Zawsze pociągała mnie scena, estrada. Nie do końca myślałam o aktorstwie. Moim marzeniem było występowanie przed ludźmi. Pamiętam jeszcze w liceum na języku polskim nauczycielka zapytała mnie kim chciałabym zostać – i wtedy pomyślałam czym by tu panią wkurzyć i odpowiedziałam, że będę aktorką. Zostałam oczywiście wyśmiana przez kolegów i wtedy postanowiłam, że tak właśnie się stanie. 

Kiedy zatem rozpoczęła się Twoja przygoda z aktorstwem, śpiewaniem?Nie dostałam się do Szkoły Aktorskiej ale byłam sfokusowana na aktorstwo dlatego znalazłam prywatną roczną szkołę w Krakowie, która przygotowywała do tych faktycznych studiów aktorskich. Był to naprawdę udany rok dla mnie. Później zdawałam do Szkoły Filmowej w Łodzi i dostałam się. Wbrew różnym opiniom uważam, że jest to genialna szkoła. Taka kosmopolityczna…

Zdawałaś na pewno różne egzaminy w życiu, który z nich do tej pory był najważniejszy?

Czy ja wiem, wszystko co mi się przydarzyło nie biorę w kategoriach egzaminu. Egzamin kojarzy mi się z beznadziejną maturą, której za pierwszym podejściem nie zdałam. I ten koszmar czuję do dzisiaj.

A zdarzył Ci się kiedyś egzamin kulinarny?

Ja bardzo dobrze gotuję. Jedynie kiedy jest to ryzykowne, to wtedy kiedy jestem na kacu, mogę otruć siebie i wszystkich dookoła. Ja mam taki talent, że z niczego potrafię zrobić coś. Nie jestem gościem w swojej kuchni. Bardzo często jestem aktywna przy garnkach, patelniach itp. Oczywiście też jestem mistrzynią bałaganu gdy gotuję. Ale naprawdę mogę powiedzieć, że gotuję genialnie.

monia.jpgMasz jakieś pokazowe danie? Zapraszasz znajomych i wiesz, że to na pewno się uda i będzie wyśmienicie smakować?

Działam według ludzi. Staram się zawsze moich gości zaskoczyć tym co przygotuję. Lubię eksperymentować, tak jak w życiu tak również i w kuchni. Ostatnio szykowałam polędwicę i przygotowałam do niej mieszankę ziół jak majeranek, sól morska, cynamon i jeszcze jakieś inne przyprawy. Wyszło genialnie. No i obowiązkowo w mojej kuchni musi być liść laurowy gałka muszkatołowa, ziele angielskie i oregano, które przywożę na krzakach z Włoch. Później je kruszę sama z gałązek. Smakuje wybornie. 

Twoja ulubiona kuchnia?

Śródziemnomorska na pewno. 

Jakie smaki ma Twoje życie?

Na pewno nie jest to zupa mleczna. Porównałabym moje życie do zupy warzywnej, w której jest wszystkiego po trochu i ma dużo barw. Taka minestrone włoska.

Myślisz seks i co widzisz w kuchni?

Uwielbiam hiszpańskie tapas, ale tylko w Hiszpanii. Uwielbiam różnorodność, może dlatego, że jestem spod znaku bliźniąt. Mam ochotę na to i zarazem na coś innego. Rzeczy, które się wykluczają ,a ja mam na to właśnie ochotę. Jestem głodna, ale też nie chce mi się jeść. Wiem to brzmi dziwnie ale ja naprawdę tak mam.

Odbyłaś jakieś kulinarne podróże?

Uwielbiam podróżować i kosztować różnych smaków. W Japonii jadłam prawdziwe japońskie smaki i zachwyciłam się finezją tej kuchni. Wszystko było tak fenomenalne nawet kupione na stacji benzynowej smakowało rewelacyjnie. Nie mogę natomiast zrozumieć mody na sushi w Polsce. Ponadto dziwi mnie dlaczego w Polsce nie ma małych tajskich restauracji takich jak w Londynie, Amsterdamie czy innych stolicach gdzie za 5 funtów najesz się i zjesz smacznie. Niestety nie ma mody na tajską kuchnię w Polsce i wiele innych smaków, a szkoda. Ja uwielbiam dim sum –  pierożki chińskie robione z mąki ryżowej, nadziewane różnymi bajerkami. Robione są w różnej postaci pieczone, smażone, gotowane w koszyczkach, ja jestem od tego naprawdę uzależniona.

Czy dopełnieniem potrawy jest alkohol?

Jest fajnym dopełnieniem, ale potrawa równie dobrze smakuje bez niego.

Najgorsze w Polsce jest to, że nie ma kultury picia alkoholu. Poza tym nie rozumiem dlaczego w Polsce podaje się teraz chrzczony alkohol. Koleżanka opowiadała mi ostatnio, że zamarzły jej w zamrażarce dwie zapieczętowane butelki wódki. Niebywałe. Kolega natomiast wspominał mi, który pracuje w dobrej warszawskiej restauracji, że zdarzyła mu się bardzo nieprzyjemna historia. Otworzył przy kliencie butelkę dobrego czerwonego wina za kilkaset złotych i z butelki wpadł do kieliszka kiep. No i była konsternacja. Abstrahując od tego wkurza mnie, że w Polsce ludzie się tak sadzą, zamawiają drogie wina, a tak naprawdę nie mają o tym zielonego pojęcia. Bardzo często niedrogie wina również są dobre.

mmonika001.jpgGdzie możemy Cię teraz zobaczyć, usłyszeć?

Na pewno w Pierwszej miłości, również w serialu dla Polsatu, ale to dopiero pilot, więc nie wiadomo co z tego będzie. Oprócz tego są koncerty, różne produkcje.

To czym mogę się pochwalić to fakt, że 4 czerwca ja Monika Mo-j Jarosińska śpiewałam w najlepszym klubie w Londynie Jalousy dla tzw. elity. To jest już inny level. Niesamowite przeżycie. Razem z Polą Pospieszalską robiłyśmy  ten projekt.

Dokończ zdanie:

Gdybym mogła cofnąć czas
to załatwiłabym pewne sprawy rodzinne.

Tęsknię za podróżami

Uwielbiam dobre wino w pięknych okolicznościach natury

Faceci, nie mam najlepszego zdania o facetach

Ostatnią butelkę wina wypiłabym, wolałabym whisky…;)