Jak działa na nas czekolada?

Opublikowano: 18-10-2017

8495797

Wypowiedź: Tadeusz Czarniecki, dyrektor marketingu w Wawel.

To nie przypadek, że ludzie sięgają właśnie po czekoladę kiedy są w złym nastroju. Jej spożycie poprawia nasze samopoczucie za sprawą tryptofanu, czyli związku chemicznego odpowiedzialnego za  podnoszenie w mózgu poziomu serotoniny. Badania wskazują, że niekiedy sam zapach czy konsystencja czekolady wywołują poczucie szczęścia. 

– Czekolada wspomaga produkcję dopaminy – neuroprzekaźnika, który wywołuje dobry nastrój oraz wpływa na wydzielanie fenyloetyloaminy, czyli hormonu, który wydzielany jest także wtedy, gdy jesteśmy zakochani. To dlatego wielu z nas nie wyobraża sobie życia bez czekolady. Jednak kluczowe jest, aby sięgać po wyroby najwyższej jakości i zachowywać umiar w konsumpcji nie tylko czekolady, ale także żywności w ogóle – mówi dr hab. inż. Agnieszka Filipiak-Florkiewicz, prof. UR, specjalistka ds. technologii żywności i żywienia z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, członek Rady Ekspertów firmy Wawel.

Aż 83% Polaków zadeklarowało, że ostatnio uczynili coś dobrego dla innych – wynika z badania przeprowadzonego przez Kantar Millward Brown na zlecenie marki Wawel. Zdecydowana większość (93%) przyznaje, że łatwiej jest im szerzyć dobro, kiedy sami czują się dobrze.

– Polacy spontanicznie łączą czynienie dobra z wielkimi uczynkami, które realizowane są w ramach szeroko zakrojonych akcji społecznych, w które zaangażowane są duże grupy ludzi i duże pieniądze. Na co dzień nie zwracają uwagi na to, że dobrem, a raczej czynieniem dobra są też małe, drobne gesty, które wykonują w stronę innych ludzi. Choć niemalże wszyscy badani deklarowali, że pomaganie innym, życzliwe spojrzenie, dobre uczynki są bardzo ważne, to nie dostrzegają potencjału tych działań w ogólnej skali czynienia dobra – mówi socjolog, dr Tomasz Sobierajski. Drobne uczynki ze strony innych, które najczęściej dajemy i najczęściej otrzymujemy tworzą swoistą „triadę dobra”: uśmiech, miłe słowo i miły gest. Te wskazania wyraźnie przewyższają inne, takie jak: pomoc w pracy, empatia czy pomoc finansowa. To pokazuje, jak niewiele trzeba nam i innym do tego, żebyśmy byli wobec siebie lepsi, życzliwsi, uważniejsi, dobrzy – komentuje ekspert.