Sporo niespodzianek w parlamentarnych prawyborach w USA

Opublikowano: 23-05-2010

obrazek

23.05.Waszyngton (PAP) – Urzędujący politycy i kandydaci establishmentu ponieśli porażkę w prawyborach do amerykańskiego Kongresu w kilku stanach.

Wyniki prawyborów …obrazek

23.05.Waszyngton (PAP) – Urzędujący politycy i kandydaci establishmentu ponieśli porażkę w prawyborach do amerykańskiego Kongresu w kilku stanach.

Wyniki prawyborów komentuje się jako sygnał, że listopadowe wybory mogą przynieść w USA polityczne trzęsienie ziemi – przegraną wielu ustawodawców zasiadających w Kongresie, gdzie większość mają obecnie Demokraci.

W Pensylwanii długoletni senator Arlen Specter uległ w prawyborach demokratycznych kongresmanowi Joe Sestakowi, zasiadającemu w Izbie Reprezentantów dopiero od trzech lat emerytowanemu admirałowi, który uchodzi za przedstawiciela lewego skrzydła partii.

Specterowi nie pomogło nawet poparcie prezydenta Baracka Obamy i popularnego gubernatora Pensylwanii Edwarda Rendella. Sestak skutecznie przekonał wyborców, że senator jest politycznym oportunistą, ponieważ do niedawna był Republikaninem i zmienił barwy partyjne, kiedy się zorientował, że nie ma szans na reelekcję, kandydując z Partii Republikańskiej.

Po swojej wygranej Sestak powiedział, że jest to "zwycięstwo społeczeństwa nad establishmentem, nad Waszyngtonem i nad status quo".

W stanie Kentucky w prawyborach w Partii Republikańskiej lekarz Rand Paul zdecydowanie pokonał miejscowego sekretarza stanu Treya Graysona.

W stanie Arkansas urzędującej demokratycznej senator Blanche Lincoln nie udało się zdecydowanie pokonać rywala w prawyborach Billa Haltera. O ostatecznym wyniku zadecyduje druga runda głosowania.

Zdaniem komentatorów, rezultaty prawyborów – zwycięstwa politycznych parweniuszy – są wyrazem niezadowolenia Amerykanów z sytuacji w kraju i z pracy Kongresu.

Tomasz Zalewski (PAP)

tzal/ mw/ mc/